Talibowie – Prawdziwe Oblicze

 

Paul Refsdal, norweski reporter wojenny z wieloletnim doświadczeniem, jest pierwszym człowiekiem Zachodu, któremu udało się sfilmować z bliska atak talibów na amerykańskie konwoje. Refsdal wrócił do Afganistanu po 25 latach od czasów, w których filmował potyczki mudżahedinów z Rosjanami i przedostał się do regionu kontrolowanego prze Al-Kaidę. Ten wybitny dziennikarz nawiązał kontakt z grupą Dawrana Safiego, za którego głowę Amerykanie wyznaczyli 400 tysięcy dolarów nagrody. Zrobione przez niego unikalne zdjęcia ukazują talibów naradzających się przed atakiem, czyszczących broń, ale także rozluźnionych i żartujących ze sobą.

Refsdal zauważa, że obecnie talibowie nie dysponują zbyt bogatym arsenałem, a jednak uderzają w Amerykanów celnie i dotkliwie. Akcje ludzi Dawrana również dają się we znaki niewiernym z Zachodu. Wreszcie Amerykanie przypuszczają kontruderzenie. W jego wyniku ginie dwójka dzieci przywódcy, a Refsdal zostaje zmuszony do ucieczki. Gdy wraca po miesiącu, na sześć dni staje się zakładnikiem bohaterów swojego filmu. Zrealizowany przez niego dokument to pierwsza i być może jedyna okazja przyjrzenia się organizacji i życiu wojowników świętej wojny.

Scjentologia. Prawda o kłamstwie

W swej ponad pięćdziesięcioletniej historii Kościół Scjentologiczny wielokrotnie stawał się obiektem zainteresowania dokumentalistów. Zazwyczaj filmowcy stanowczo potępiali kontrowersyjną religię, zestawiając ją z innymi represyjnymi sektami. Twórcy niniejszego obrazu przyjęli jednak zgoła inną perspektywę.

Scjentologia, wykreowana przez pisarza science-fiction L. Rona Hubbarda w roku 1953, nie przestaje dostarczać tematów do dyskusji. Przynależność do tego Kościoła postrzegana jest czasem jako fanaberia znudzonych gwiazd Hollywoodu, a czasem jako ekscentryzm. Jednak poza uwielbieniem ze strony niektórych celebrytów, takich jak John Travolta, Tom Cruise i Goldie Hawn oraz dziwacznym systemem wierzeń, większość ludzi bardzo niewiele wie o najmłodszej z wpływowych religii świata.

Ambicją reżysera JEANA-CHARLESA DENIAUA było wyjaśnienie niepokojącego fenomenu scjentologii, wciąż zjednującej sobie nowych wyznawców. Dlaczego ludzie dołączają do osławionego kościoła, nawet wbrew własnym obawom i wątpliwościom? Zwłaszcza jeśli z ich osobistych relacji wyłania się obraz religijnej wspólnoty poddanej totalnej indoktrynacji oraz dyktaturze.

Deniauowi udało się porozmawiać z byłymi uczestnikami sekty, którzy po latach psychicznego terroru wyzwolili się spod jej wpływów. Ich szczere, poruszające świadectwa jednoznacznie ostrzegają przed mackami ekspansywnego Kościoła Scjentologicznego. Pojawia się nieuchronnie pytanie, czy nie stwarza on publicznego zagrożenia. Panująca w państwa zachodnich wolność wyznania pozwala kontrowersyjnej wspólnocie uprawiać swoje praktyki zupełnie bezkarnie. Niedawno, w procesie sądowym we Francji, lokalni przywódcy Kościoła zostali uznani za winnych zorganizowanego oszustwa. Jest to pewien przełom, zwłaszcza w kraju szczycącym się wieloletnią tradycją rozdziału interesów państwa i religii. Niewykluczone, że Temida coraz częściej będzie się zwracać przeciwko szemranym guru tej podejrzanej religii.